Wyższa Szkoła Integracji Europejskiej

Historia - 10 lat Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej

Wyższe Uczelnie w naszej historii postrzegane były zawsze jako ośrodki kształcenia oraz ośrodki niezależnej myśli naukowej. W najstarszym uniwersytecie w Polsce Uniwersytecie Jagiellońskim (założonym w 1364 r.) w Collegium Maium wisi motto: „Więcej rozumem, mniej siłą". Oznacza ono praktyczny wymiar nauki, który pomaga ludziom rozwiązywać problemy.

Integracja Polski z Unią Europejską stała się historycznym wyzwaniem dla Polaków. Wyzwaniem, które miało wprowadzić kraj na nowe demokratyczne tory. Co prawda przystąpienie Polski do Unii Europejskiej to 1 maja 2004 r., a powołanie Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej to 2 września 1999 r., to jednak idea integracji była wielką siłą, która pozwoliła zachęcić młodzież do studiowania problematyki integracji jeszcze przed włączeniem Polski do grona państw członkowskich UE.

Dziś mówimy, że przystąpienie Polski do UE w wyniku referendum integracyjnego było jednym z najważniejszych wydarzeń w ostatnim stuleciu - wydarzeniem historycznym. Ja należałem do grona entuzjastów Unii Europejskiej, którzy w integracji dostrzegali dużą siłę dalszych demokratycznych zmian w Polsce. To zadecydowało, że postanowiłem poświęcić część swego życia utworzeniu nowej Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej w Szczecinie.

Założycielem była niemiecka Instytucja Edukacyjna InBIT z siedzibą w Paderborn, która w Szczecinie posiadała oddział zarejestrowany wg prawa polskiego. Nowopowołana Uczelnia w wianie otrzymała od Założyciela siedzibę - budynek przy ul. Mickiewicza oraz trochę pieniędzy na początek. W tym miejscu należy podkreślić szczególne zrozumienie dla sprawy założenia tej Uczelni w Szczecinie przez przedstawiciela Założyciela Pana mec. Józefa Tacka.

W gronie entuzjastów WSIE wymienić należy pierwszego Kanclerza Uczelni dr Zbigniewa Kamińskiego oraz w owym czasie Radcę Prawnego Uczelni mgr Katarzynę Uszak.

Tworzenie nowej Uczelni to w życiu człowieka wydarzenie romantyczne, bo można realizować swoje idee, pomysły, można umieścić te zadania daleko w przyszłości. Tworzenie nowej uczelni to wypełnianie wielu obszarów treścią. Siatki programowe, treści programowe wynikają z wniosku o powołanie Szkoły. One wyznaczają kierunek kształcenia studentów: organizacja i zarządzanie w procesie integracji europejskiej. Kolejnym obszarem jest dobór kadry, profesorów, którzy są w stanie rzetelnie przekazać wiedzę (często w języku obcym), ale również rozbudzić ciekawość studentów na te problemy. Są w stanie przygotować odpowiednie podręczniki, skrypty, programy komputerowe, spotkania studentów, dyskusje. Zainspirować studentów do powstania koła naukowego. Profesorowie są członkami Senatu i w ten sposób wpływają na rozwój Uczelni i biorą odpowiedzialność za jej losy.

Kolejny obszar co studenci. Tu mieści się akcja promocyjna Uczelni, nabór kandydatów. Uczestnictwo w prawidłowej realizacji procesu dydaktycznego, system sprawdzianów, prac przejściowych, kolokwiów i egzaminów. To również wykorzystanie technik informatycznych w kształceniu. To również ankiety o wykładowcach jako jeden z elementów oceny nauczycieli. Studenci to również Samorząd Studencki. Uczelnia jest wspólnotą profesorów i studentów. Jedni i drudzy maja prawo kształtować oblicze szkoły. Pierwszym przewodniczącym Samorządu był Pan Kornel Sobieski, osoba o szerokich horyzontach, wymagający w negocjacjach, ale rzeczowy, dla którego przyszłość Uczelni stanowiła priorytet. Ważnym elementem procesu kształcenia była współpraca międzynarodowa oraz w ramach tej współpracy kształcenie naszych studentów w zagranicznych Uczelniach. Pamiętam rozmowy z władzami „Erasmus University" w Rotterdamie o kształceniu w zakresie zarządzania miastami (Institute of Hansing). Powstało porozumienie prywatnych wyższych uczelni: Wyższa Szkoła Integracji Europejskiej w Szczecinie, Buisness School w Deventer w Holandii, Berufs Akademie w Mosbach w Niemczech oraz Hochschule w Wildau k/Berlina.

Prowadziłem również rozmowy w Wyższej Szkole Zarządzania w Saragossie w Hiszpanii, która przystąpiła do naszego Stowarzyszenia. W ramach tej współpracy wielu naszych studentów wyjechało na wyższe studia za granicę, sądzę, że była to liczba ok. 70 osób. Współpraca zagraniczna w owym czasie obejmowała również Międzynarodowy Uniwersytet w Malmö.

Wyższa Szkoła Integracji Europejskiej jako pierwsza podpisała porozumienie o współpracy z Uniwersytetem w Bari - Włochy, tam również wyjechali nasi studenci na studia. Prowadziłem rozmowy o współpracy z jedną z najlepszych prywatnych uczelni w Niemczech w Oestrich- Winkel k/Mainz.

Międzynarodowy charakter kształcenia był jednym z podstawowych elementów w poznawaniu integracji europejskiej. Absolwenci pierwszych roczników podjęli pracę w kraju, wielu z nich wyjechało za granicę, ale wszyscy dobrze odnajdowali się w pracy i cenili uzyskane wykształcenie. Wielu chętnie odwiedza Uczelnię i profesorów, dzieląc się swoimi uwagami. Ważnym obszarem działalności Uczelni jest jej administracja. Pracownikami administracyjnymi zarządza Kanclerz. Dla studentów był Dziekanat, Dział nauczania, Biblioteka, Informatyk oraz pracownicy, którzy dbali o budynek i jego wyposażenie. Chciałbym tu wymienić Panią Annę Andruch, która pilnowała porządku w Dziekanacie i to za Jej sprawą mieliśmy porządek w sprawach studenckich.

Kiedy kierowałem Uczelnią jako Rektor, a było to w latach 1999 - 2002, Prorektorem ds. nauczania byli: profesor Jacek Leoński (również profesor Uniwersytetu Szczecińskiego), następnie dr Piotr Wahl (też pracownik Uniwersytetu Szczecińskiego), oraz dr Jacek Ławicki (w owym czasie pracownik Uniwersytetu Szczecińskiego), obecnie Rektor WSIE.

Żegnając się ze studentami kolejnego rocznika podczas wręczania dyplomów często mówiłem do nich, że obraz szkoły tworzą absolwenci - są ich setki. Pracowników dydaktycznych jest garstka 20-30 osób. Patrząc na absolwentów Uczelni, ludzie będą oceniać wartość profesorów, którzy tych absolwentów wykształcili. Tak naprawdę to absolwenci wystawiają świadectwo szkole.

Ambicją Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej było tworzenie centrum naukowego integracji europejskiej oraz ośrodka niezależnej myśli naukowej. Starałem się zapraszać do Uczelni ciekawe osoby, które w spotkaniach ze studentami i pracownikami pobudzały niezależne myślenie. Do dziś pamiętam spotkanie z prof. Kołodko „Moja Globalizacja". Uczelnię odwiedzili też premierzy m.in. Premier J. Buzek oraz Premier J. Oleksy. Zachęcałem również profesorów do pisania własnych uczelnianych książek, z których korzystali studenci, ale nie tylko oni. Z perspektywy patrząc dziś stwierdzam, że Szkoła posiadała bardzo dobrą kadrę w większości wywodzącą się z Uniwersytetu Szczecińskiego i za tą współpracę chciałbym w tym miejscu, podziękować.

Tworzenie nowej Uczelni to romantyczne wyzwanie, ale wyzwanie któremu warto poświęcić cząstkę swego życia. Często mówimy że trzy rzeczy na tym świecie są ważne: naród, wiara i uniwersytety. Nawet najstarsze uczelnie musiały przejść przez swój jubileusz 10 lecia.

Z okazji tego Jubileuszu składam wszystkim pracownikom i studentom życzenia, aby nie ustawali w realizacji swoich romantycznych planów rozwoju Szkoły, aby umacniali jej dobrą pozycję, a studenci i absolwenci z dumą wyrażali się o swojej Alma Mater.

prof. Zygmunt Meyer

Pierwszy Rektor Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej
w latach 1999-2002